Jak oceniasz stopień swojego zaawansowania w fotografii?
 
nowa prezentacja

Reklama
Reklama

Muzyk i Fotograf

Jak to się robi?
fotografia - Artur DutkiewiczSesja fotograficzna z pianistą jazzowym. Małe studyjne lampy vs. wielkie instrumenty, czyli co zrobić, kiedy nie możemy zmieścić fortepianu w studiu foto.

Jak zrobić studyjne zdjęcia pianiście w akcji? Jeżeli posiadamy studio fotograficzne wyposażone w fortepian, to w zasadzie nie ma problemu. Rozwiązaniem może być jeszcze znalezienie studia przystosowanego do fotografowania samochodów i wypożyczenie fortepianu. Wjazd dla samochodów to jedyny sposób na wstawienie tak dużego instrumentu do studia.

Ale jest jeszcze jeden, znacznie prostszy sposób. Wystarczy znaleźć miejsce, gdzie fortepian już jest i je zaadoptować na studio. Takim właśnie sposobem została zorganizowana sesja fotograficzna z Arturem Dutkiewiczem.

Nie posiadam jeszcze własnego studia, bo póki co nie ma takiej potrzeby. Ale wyposażyłem się w niewielki zestaw studyjny, czyli dwie lampy na statywach, parasolki, kilka blend, uchwytów itp. Dzięki tym lampom mogliśmy wykorzystać salę estradową, w której znajdował się już fortepian. Sala ta na co dzień służy jako kino, więc nie było problemu z niepożądanymi światłami.

Przy tego typu wyjazdowych sesjach ze sprzętem studyjnym dobrze jest być przygotowanym na problemy z dociągnięciem zasilania do lamp. W sali, gdzie odbywała się ta sesja, najbliższe gniazdo było oddalone o około 10-12 metrów od fortepianu. Obsługa sali była jednak dość dobrze przygotowana i po kilku minutach długi przedłużacz już był koło nas. Niestety z jednym gniazdem. Ale tutaj ja wykazałem się dobrym przygotowaniem. Nauczony wcześniejszymi problemami z zasilaniem w czasie takich sesji, zawsze wożę ze sobą swój pięciometrowy przedłużacz z rozgałęziaczem.
fotografia - pianista
Teraz nie pozostało już nic innego, jak tylko zabrać się za fotografowanie. Co robiłem z lampami i blendą można zobaczyć na poniższym filmie. Bardzo przydatnym elementem okazała się również drabina. Scena, na której stał fortepian, była dosyć wysoka i chcąc sfotografować cały instrument mógłbym robić to tylko z dołu. Drabinę kupiłem przy okazji remontu mieszkania, ale jako wyposażenie studyjne jest równie przydatna.

Pod koniec sesji zrezygnowaliśmy z lamp studyjnych i poprosiliśmy obsługę o oświetlenie fortepianu światłem scenicznym. Ostre, jednokierunkowe światło dało efekt podobny do takiego, jaki można osiągnąć na koncertach.
Moja współpraca z Arturem to nie tylko ta sesja zdjęciowa. Fotografowałem również podczas kilku jego koncertów. Miałem przy tym okazję obcować z kawałem dobrego jazzu. Zdjęcia, które powstały na koncertach można zobaczyć na wewnętrznych stronach  okładki najnowszej płyty Artura Dutkiewicza, a także na www.PhotoLive.pl.

I jeszcze słówko o filmie. Zrobiłem go drugim aparatem ustawionym na statywie i podłączonym do laptopa. Za pomocą oprogramowania załączanego do aparatu przez producenta ustawiłem automatyczne robienie zdjęć co 8 sekund. Z powstałych zdjęć zmontowałem taki właśnie film. Oczywiście nie wykorzystałem wszystkich klatek, bo materiał byłby zbyt długi i nie chodziło mi również o efekt płynnej animacji. Zdjęcia wplecione w film to oczywiście efekt tej sesji zdjęciowej.

Być może powstaną kolejne tego typu filmy. Niestety nie wszędzie są warunki na rozstawienie drugiego aparatu z osprzętem.
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież