Różne punkty widzenia
| Jak to się robi? |
Wydaje mi się, że problemem wielu początkujących fotografów jest to, że myślą, że wystarczy znaleźć ciekawy obiekt i zdjęcie będzie ciekawe niezależnie od wszystkiego. To podejście jest dobre, jeżeli komuś wystarczy bycie kolekcjonerem zdjęć ciekawych miejsc, a nie fotografem.Każdy obiekt jest jakoś umieszczony w przestrzeni, przeważnie w jakimś otoczeniu i jest jakoś oświetlony. Gdy ja podchodzę do takiego obiektu, nie zawsze mam już gotowy do zdjęć aparat. Często najpierw kręcę się wokół, szukając ciekawego spojrzenia na to coś, zwracając uwagę na padające światło i na to, czy przypadkiem nie zmieni się za jakiś czas na lepsze. Czasem wystarczy po prostu zrobić zdjęcie z innej strony niż ta, z której wszyscy na tę rzecz patrzą na co dzień.
Oto przykład.


Zwykła woda na kostce brukowej. To, że wygląda inaczej, to nie kwestia obróbki w komputerze. To dokładnie to samo miejsce, ale sfotografowane z dwóch różnych stron. Gdy je robiłem, było już dosyć późno, przez co jedna strona nieba była znacznie ciemniejsza niż druga. Wystarczyło przejść dookoła i przyjrzeć się tej kałuży dokładniej. Tym razem w odbiciu nie było ciekawych obiektów, ale najważniejszy okazał się kierunek światła.





